Mam propozycję żeby zlikwidować fundusz kościelny, który jest tak naprawdę funduszem emerytalnym i dla mnie jest to głęboko niemoralne, że taka pozycja w sejmie jest. Dlaczego pani musi odkładać z własnej pensji na składkę, a księża tą składkę dostają od państwa tak za darmo.
Z Grzegorzem Napieralskim, przewodniczącym SLD rozmawia na antenie Radia Zet Moniak Olejnik.
Monika Olejnik: Panie przewodniczący, takie magiczne określenie użytkowanie wieczyste może doprowadzić do tego, że część osób, wiele osób może się wyprowadzi ze swoich mieszkań, ponieważ podwyższono użytkowanie wieczyste o ponad tysiąc procent.
Grzegorz Napieralski: To prawda, to się zdarza, takie podwyżki zdarzają się rzadko, ale właśnie w takim mocnym natężeniu, bez żadnej zapowiedzi. Często ci, którzy budują, budują najczęściej właśnie na gruntach, które są w wieczystym użytkowaniu developera, spółdzielni mieszkaniowej, a szczególnie spółdzielni mieszkaniowej, dlatego że to jest korzystne dla spółdzielni, nie musi wpłacać od razu pełnej kwoty, wieczyste użytkowanie dla nich jest wtedy atrakcyjne, no ale wtedy przychodzi otóż taka sytuacja, że nagle prezydent miasta decyzją swoją podnosi ten czynsz. Szczególnie to dotyka ludzi najbiedniejszych, w centrach miasta dlatego, że w centrum mieszkają te osoby, które kiedyś zasiedlały miasta, na przykład w Szczecinie, w moim rodzinnym mieście, w centrum mieszkają raczej osoby ubogie, które przyjechały do Szczecina pozostały w centrum miasta na mieszkaniach 40, 60 metrów kwadratowych i potem jest skandaliczna podwyżka.
Monika Olejnik: No właśnie, ale co z tym zrobić.
Grzegorz Napieralski: My zaproponowaliśmy jeszcze w zeszłym roku taki zapis, że jeżeli musi dojść do podwyższenia użytkowania wieczystego żeby to było rozkładane regularnie w czasie, żeby te podwyżki nie były takie, że nagle ktoś dostaje podwyżkę 300 złotych, drugi nasz pomysł był taki, że dla osób, które nie radzą sobie z taką podwyżką gmina stosowała ulgi, można takie ulgi, są ulgi przy wykupie na przykład, że sprzedaje się mieszkanie na własność z ulgą 90 proc., żeby też taka ulga podobna, pomoc gminy była tak żeby jakieś pieniądze wpływały.
Monika Olejnik: Wie pan, ale ktoś płacił sto złotych, a ma zapłacić tysiąc sto złotych i rozłożone w czasie, no to też skąd ma wziąć te pieniądze, jak – nie wiem – ma rentę, emeryturę, jakieś grosze.
Grzegorz Napieralski: Zgoda, dlatego mówię o wielu wariantach, które można i to w drodze uchwały można w gminie wprowadzić. Natomiast najgorsze jest to, że bez zapowiedzi przychodzi nagle kwitek do mieszkańca i ten kwitek opiewa na 300, 400, 500, nawet 600 złotych podwyżki, co może skutkować eksmisją z mieszkania na bruk.
Monika Olejnik: No i co SLD?
Grzegorz Napieralski: Mieszkania socjalne i mieszkania komunalne.
Monika Olejnik: No dobrze, ale co SLD zrobi w tej sprawie?
Grzegorz Napieralski: Nasze dwa pomysły do ustawy żeśmy już złożyli, mówię żeby nie było takich podwyżek i żeby były specjalne...
Monika Olejnik: No tak, złożyli państwo, ale to trzeba też żeby prezydium się tym zajęło.
Grzegorz Napieralski: Proszę pani, będziemy naciskać, tylko jak pani redaktor dobrze wie, my naciskamy w wielu ważnych, istotnych kwestiach, szczególnie społecznych i socjalnych, ale ten rząd jest głuchy na to.
Monika Olejnik: Rząd jest głuchy, ale wczoraj pan był głuchy na propozycję zmiany w OFE Michała Boniego.
Grzegorz Napieralski: Nie, nie byłem głuchy, skąd taka informacja.
Monika Olejnik: Minister Boni przyszedł i przekonywał, przekonał pana do tego, czy powiedział o tym, że będzie dziedziczenie OFE?
Grzegorz Napieralski: Proszę zwrócić uwagę, że jesteśmy jedynym klubem opozycyjnym, który zaprosił pana ministra i bez żadnego ujadania, czy takiego mocnego ataku na rząd chcieliśmy dowiedzieć się co z naszymi emeryturami. Kwestia OFE i emerytur dotyczy nas wszystkich, pani, pani syna, moich dzieci, to jest kwestia najważniejsza dla nas wszystkich, tych, którzy nas teraz słuchają w tej chwili, ale również dla przyszłych pokoleń, Chcieliśmy dowiedzieć się, jaki jest pomysł rządu, ale taki głęboki pomysł naprawy finansów publicznych, bo to się z tym łączy, ale również co się dzieje z naszymi emeryturami. Zapytaliśmy dlaczego taki podział składki, która idzie do OFE, dlaczego taki podział ma być tej składki, że część wraca do ZUS. My rozumiemy, że rząd ma taki pomysł, że musi łatać dziurę budżetową, dlatego że jeżeli przekroczy granice bezpieczeństwa...
Monika Olejnik: No tak...
Grzegorz Napieralski: No to dojdzie do cięć, to już wszyscy wtedy będziemy zawsze płacili bardzo dużo.
Monika Olejnik: Przekonał, czy nie?
Grzegorz Napieralski: No nie do końca, nie do końca...
Monika Olejnik: Ale czy dowiedzieli się państwo w sprawie dziedziczenia OFE?
Grzegorz Napieralski: Nie dowiedzieliśmy się.
Monika Olejnik: A zadali państwo...
Grzegorz Napieralski: Oczywiście, pani poseł Anna Bańkowska zadała pytanie, dla nas były ważne dwa pytania, czy jest możliwość do wolności tak, wyboru teraz czy OFE czy ZUS.
Monika Olejnik: Nie ma takiej możliwości.
Grzegorz Napieralski: Nie ma, ale czy będzie. Zapytaliśmy o to, co się będzie działo z tą częścią składki, która wraca do ZUS, jak będzie waloryzowana, czy będzie w ogóle waloryzowana, też do końca nie otrzymaliśmy tej odpowiedzi, czy będzie dziedziczenie. Bo dlaczego szliśmy do OFE, dlaczego wiele, szczególnie młodych osób szło do OFE.
Monika Olejnik: Nie, ale to wszystko wiemy, ale panie pośle, panie przewodniczący czy SLD zgadza się na te propozycje rządu, czy nie?
Grzegorz Napieralski: Znaczy my jesteśmy gotowi do rozmowy. Wczoraj pan minister powiedział tylko o bardzo jasnych, czytelnych prostych założeniach, bardziej księgowych niż jakiejkolwiek reformy emerytalnej.
Monika Olejnik: A zadali panowie i panie pytanie dlaczego, jeżeli będziemy oszczędzać w OFE to możemy sobie odpisać od podatku 2 proc., jeżeli będziemy, to może powinniśmy oszczędzać w ZUS, skoro rząd uważa, że ZUS jest lepszy od OFE?
Grzegorz Napieralski: Znaczy zadaliśmy inaczej jeszcze nawet pytanie, co się stało po tych kilkunastu latach, że również minister Boni, który był takim piewcą i tak chwalił OFE, że nagle zmienia zdanie, że mówi, że jednak pieniądze, część tych pieniędzy będzie bezpieczniejsza w ZUS, bo dzisiaj jest taka argumentacja, przecież pamiętamy, kilkanaście lat temu...
Monika Olejnik: I co na to Michał Boni?
Grzegorz Napieralski: No, tak powiem szczerze – pływał.
Monika Olejnik: Pływał, no...
Grzegorz Napieralski: Znaczy nie chciał odpowiedzieć, uchylał się od tej odpowiedzi.
Monika Olejnik: Bo może taki wariant, niż wariant ministra Rostowskiego zlikwidować OFE.
Grzegorz Napieralski: Ja rozumiem pana ministra Boniego, on jest związany emocjonalnie z pomysłem takiej reformy właśnie i z powołaniem OFE, więc trudno mu było dzisiaj, ale przyznał jedną rzecz, że nie byłoby takiego zamieszania wokół dzisiaj naszych emerytur, gdyby nie było kilku błędnych decyzji, szczególnie między innymi tej decyzji, która obniżyła składkę rentową.
Monika Olejnik: Składkę rentową, decyzji dotyczących emerytur mundurowych, decyzji dotyczących górników itp., itd.
Grzegorz Napieralski: Ale składka rentowa została obniżona, zabrakło kilkunastu miliardów, a może nawet więcej w budżecie państwa...
Monika Olejnik: Głosowała za obniżeniem składki rentowej Platforma Obywatelska.
Grzegorz Napieralski: Głosowała niestety i...
Monika Olejnik: A jak SLD głosowało?
Grzegorz Napieralski: My byliśmy przeciwni temu pomysłowi, natomiast ważne jest to, co zrobić dzisiaj żeby nasze emerytury zabezpieczyć. Poprosiliśmy pana ministra Boniego wczoraj o jedną, bardzo ważną rzecz, żeby ta data 1 kwietnia była datą bardziej ruchomą i przedłużoną, bo nie może być tak, że rzecz najistotniejsza, my chcemy pracować, my chcemy pracować tak, aby każdy z nas miał wysoką emeryturę i to jest możliwe.
Monika Olejnik: Ale co z tą datą 1 kwietnia.
Grzegorz Napieralski: Jest zbyt szybka. Naszym zdaniem nie zdążymy przeprowadzić dobrych zmian i zagwarantować bezpieczeństwa Polaków w tak krótkim czasie. Na kolanie raz już była pisana jedna ustawa dotycząca OFE i pojawiło się wiele błędów, dzisiaj przyznają to nawet ci, którzy ją tworzyli, więc tych błędów powtórzyć nie chcemy.
Monika Olejnik: Grzegorz Napieralski jest gościem Radia ZET, Prawo i Sprawiedliwość chce ażeby sejm przegłosował rezolucję wzywającą Rosję do oddania czarnych skrzynek, czy SLD będzie głosowało za tą rezolucją?
Grzegorz Napieralski: Znaczy, ja jestem od samego początku przeciwnikiem, aby sejm mieszać do tego śledztwa. Znaczy powinno być miejsce, gdzie możemy dowiadywać się regularnie o tym, co się dzieje w tym śledztwie, ja jestem osobą, która chce jak najszybciej wiedzieć, co się wydarzyło, że tak ważne osoby w państwie, również moje koleżanki, mój kolega zginęli w tej katastrofie, ale nie używam polskiego parlamentu do uprawiania polityki.
Monika Olejnik: Czyli SLD będzie przeciwko takiej rezolucji?
Grzegorz Napieralski: My mamy inne możliwości rozmowy z ministrami i z panem premierem i je wykorzystujemy w sposób niewidowiskowy, nawet zaproponowaliśmy bardzo – myślę - dobre rozwiązania, aby komisja obrony narodowej, gdzie szefem jest poseł opozycji Stanisław Wziątek, była takim stałym miejscem odsłuchiwania czy przesłuchiwania strony polskiej, która w tym śledztwie uczestniczy. My mamy wiele wątpliwości do informowania przez polski rząd to, co się dzieje, czy jakie są postępy w śledztwie, mamy wątpliwości, czy te relacje z Rosją są na tyle dobre i my dobrze, że tak powiem, wykorzystujemy naszą pozycję, natomiast naprawdę ja się bardzo boję takiego agresywnego domagania się różnych informacji, a może nawet nie domagania się informacji, tylko agresywnego wykorzystania tragedii smoleńskiej do polityki, dlatego że otwieramy co chwila rany.
Monika Olejnik: Film „Mgła” powinien być wyświetlany w parlamencie?
Grzegorz Napieralski: Ja słyszałem o tym pomyśle. Ja mam propozycję dla posłanek i posłów Prawa i Sprawiedliwości, my podobną rzecz zrobiliśmy kiedy oglądaliśmy film o tragicznej śmierci Barbary Blidy, bardzo prosta sprawa, można wynająć salę w sejmie, czy poprosić pana marszałka żeby taką salę zagwarantował, wysłać zaproszenia do wszystkich klubów parlamentarnych i takie oglądanie zorganizować. My tak zrobiliśmy, udało się.
Monika Olejnik: Dlaczego Włodzimierz Czarzasty chce umieścić swoich ludzi w radzie nadzorczej telewizji?
Grzegorz Napieralski: Nic na ten temat nie wiem.
Monika Olejnik: Włodzimierz Czarzasty jest częstym bywalcem Telewizji Publicznej i ostatnio nawet mówił, powiedział tak, powiem panu: „Jeżeli Krajowa Rada nie wybierze nowej rady nadzorczej to odpowiedzialność za to poniesie jej szef, Jan Dworak”, z jakiego tytułu mówi takie rzeczy pan Czarzasty, jako kto?
Grzegorz Napieralski: Nie wiem z jakiego tytułu, może jako były członek Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji.
Monika Olejnik: Nie, przedstawiany jest jako szef Stowarzyszenia „Ordynacka”.
Grzegorz Napieralski: Ordynackiej, to jest jego zdanie, ma prawo do tego, no trudno mi to komentować. Ja jestem daleki od komentarzy, co się dzieje w Krajowej Radzie Radiofonii i Telewizji, bo każdy mój komentarz jest odbierany jednoznacznie, więc wierzę głęboko, że wybór będzie dokonany bardzo dobrze, i że te osoby, które znajdą się w radzie nadzorczej spowodują, że media naprawdę będą dobre, misyjne, przede wszystkim misyjne.
Monika Olejnik: No dobrze, a Włodzimierz Czarzasty się panu dobrze kojarzy, czy źle?
Grzegorz Napieralski: Z mediami?
Monika Olejnik: Tak.
Grzegorz Napieralski: A nie kojarzę go z mediami.
Monika Olejnik: A z aferą Rywina pan go kojarzy, czy nie.
Grzegorz Napieralski: No zna pani moje stanowisko do afery Rywina, no ta afera była aferą polityczną, nadmuchaną i okazuje się, że nie dotyczy ani polityków SLD, ani środowiska SLD.
Monika Olejnik: A Stowarzyszenie „Ordynacka” powinno mieć swoje miejsce w radzie nadzorczej Telewizji Publicznej?
Grzegorz Napieralski: Stowarzyszenie „Ordynacka”, jak każde stowarzyszenie może działać na terenie kraju, może dokonywać różnych rzeczy, jak tysiąc innych stowarzyszeń i fundacji, ale kto będzie w radzie nadzorczej to ocenią członkowie Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji.
Monika Olejnik: Ja wiem, ale czy to nie będzie upolitycznienie rady nadzorczej?
Grzegorz Napieralski: Wie pani co, ja widziałem wśród już różnych pomysłów, które się gdzieś medialnie pojawiały, oby one nie miały miejsca, że pojawiały się postacie związane bardzo mocno z PSL, z Platformą, a nawet z SLD, żeby była jasność, czynnie politycznie, takich osób bym nie chciał. Ale jeżeli ktoś jest fachowcem i ktoś jest świetnie przygotowany do tego żeby być w mediach publicznych, proszę bardzo, ja nie będę patrzył czy jest z Fundacji Batorego, czy ze Stowarzyszenia „Ordynacka”, czy nie wiem, czy zna kogoś z Platformy, z PiS, czy z SLD.
Monika Olejnik: Ale macie władzę, SLD ma władzę w Telewizji Publicznej.
Grzegorz Napieralski: Tak mówią media, bo ja tego nie odczuwam.
Monika Olejnik: Nie, ale są telefony do dziennikarzy kogo powinni zaprosić z lewicy.
Grzegorz Napieralski: Pierwsze słyszę.
Monika Olejnik: No to niech pan się, niech pan wierzy mi, że tak jest.
Grzegorz Napieralski: To się zapytam, jeżeli ktoś dzwoni do dziennikarzy i prosi o to żeby zapytać polityków w sposób jakiś...
Monika Olejnik: Nie zapytać, tylko zaprosić.
Grzegorz Napieralski: Zaprosić, wie pani, my mamy taką politykę medialną w SLD, że jest biuro rzecznika prasowego i rzecznik prasowy ma obowiązek, aby w programach publicystycznych były poszczególne osoby i wie pani dokładnie, też były osoby współpracujące z panią redaktor również zapraszają choćby w niedzielę do programu i sugerujemy różnych polityków, no bo jeżeli jest OFE no to jest pani Anna Bańkowska, jak są sprawy międzynarodowe jest pan Siwiec, więc takie sugestie być może płyną, ale żeby były jakieś naciski nie słyszałem.
Monika Olejnik: No tak, ale ja nie słyszałam takich nacisków, przynajmniej w stosunku do mnie, że ma być polityk lewicy w niedzielę, a to chodzi o to, że polityk lewicy ma być w programie, nie chodzi o nazwiska, tylko że ma być polityk.
Grzegorz Napieralski: Nie, pierwsze słyszę, oby to była fałszywa informacja, ale gdyby było tak i gdyby ktoś się dopuścił takich rzeczy to naprawdę bardzo źle.
Monika Olejnik: Czyli nie czuje pan, że macie parcie na szkło, i że lewica włada telewizją?
Grzegorz Napieralski: Nie, ja na pewno parcia na szkło nie mam.
Monika Olejnik: To kto teraz włada telewizją, jest jakaś opcja polityczna, czy telewizja jest bez żadnej opcji politycznej.
Grzegorz Napieralski: Dzisiaj jest pełniący obowiązki prezesa, bo obecny pełniący obowiązki prezesa jest w szpitalu, w bardzo ciężkim stanie, jest osoba delegowana z rady nadzorczej, człowiek związany bardziej z biznesem niż z partiami politycznymi, myślę że na ten przejściowy okres to dobrze.
Monika Olejnik: Czy Jan Pospieszalski powinien mieć programy w telewizji?
Grzegorz Napieralski: Mówi pani o programie „Warto rozmawiać”, moim zdaniem, oglądałem kilka razy i przyznaję szczerze, że średni program, bardzo tendencyjny.
Monika Olejnik: Czyli dobrze, że został wyrzucony?
Grzegorz Napieralski: Ten program akurat tak.
Monika Olejnik: Panie pośle, czy Janusz Palikot może zasilić szeregi Sojuszu Lewicy Demokratycznej?
Grzegorz Napieralski: Znaczy zasilić szeregi, w to wątpię znając Janusza Palikota i znając Sojusz Lewicy Demokratycznej, ale na pewno współpraca w wielu kwestiach jest możliwa.
Monika Olejnik: Gdyby był w SLD to mógłby pana wykończyć, tak.
Grzegorz Napieralski: Nie, nie, naprawdę nie, znaczy ja nie zgadzam się z formą uprawiania polityki przez Janusza Palikota, mówię to od wielu, wielu lat, miesięcy, Janusz Palikot w ostatnim czasie mówi o wielu ciekawych kwestiach i ważnych kwestiach, natomiast no styl mi się nie podoba. Ale ludzie wokół Janusza Palikota to ludzie naprawdę wartościowi, ciekawi i skoro w wielu miejscach się zgadzam to warto współpracować.
Monika Olejnik: Ale bliżej panu do Janusza Palikota, czy na przykład do PJN?
Grzegorz Napieralski: O, PJN to jest prawica, tu nie ma w ogóle...
Monika Olejnik: Ale prawica lepsza od PiS?
Grzegorz Napieralski: No taki PiS-light.
Monika Olejnik: PiS-light. Fundusz kościelny powinien być zlikwidowany.
Grzegorz Napieralski: Tak.
Monika Olejnik: Tak.
Grzegorz Napieralski: Jest nasz projekt ustawy, powstał tylko dlatego żeby dokonać pewnej rekompensaty, ta rekompensata została dawno już, że tak powiem, spełniona nawet z wielką nadwyżką i dzisiaj jest wielce niemoralne, że istnieje taki fundusz i większość tego funduszu jest przekazywana na składkę emerytalną dla księży, no to w czasie kryzysu jest naprawdę niemoralne i złe i dlatego proponujemy, w ramach oszczędności, go zlikwidować.
Monika Olejnik: A kto powinien przekazywać pieniądze na składkę emerytalną, skąd można, powinno się wziąć pieniądze na składkę emerytalno-rentową dla księży?
Grzegorz Napieralski: No sami sobie muszą to wypracować.
Monika Olejnik: Ale jak?
Grzegorz Napieralski: No przecież zbierają, zbierają tacę, przecież płacimy za chrzest, pogrzeb, wesele, ślub, no pieniędzy jest dużo, jak się okazuje.
Monika Olejnik: Czyli z tacy powinni sobie wypłacać.
Grzegorz Napieralski: Tak.
Monika Olejnik: Ale jak powinni sobie to dzielić?
Grzegorz Napieralski: Ale to już powinni tak naprawdę ustalić to ze stroną rządową, nie ze mną.
Monika Olejnik: No, ale skoro ma pan taką propozycję to jak to ustalić?
Grzegorz Napieralski: Ja mam propozycję żeby zlikwidować fundusz kościelny, który jest tak naprawdę funduszem emerytalnym i dla mnie jest to głęboko niemoralne, że taka pozycja w sejmie jest. Dlaczego pani musi odkładać z własnej pensji na składkę, a księża tą składkę dostają od państwa tak za darmo.
Monika Olejnik: A czy powinien być podatek, Kościół od tacy, według pana, tak jak jest w Niemczech?
Grzegorz Napieralski: Najpierw zlikwidujmy fundusz kościelny.
Monika Olejnik: A czy państwo powinno płacić z budżetu państwa księżom za lekcje religii?
Grzegorz Napieralski: Nie.
Monika Olejnik: A o to nie występuje SLD.
Grzegorz Napieralski: Występuje, znaczy ja jestem świadomy ile możemy dzisiaj przeforsować dlatego powoli, bardzo konsekwentnie zgłaszamy konkretne propozycje. Ja jestem za tym żeby pomoc państwa w stronę Kościoła oczywiście była, na przykład na utrzymanie obiektów sakralnych, które są wpisane jako zabytki, jako nasza tradycja, natomiast ani w Konkordacie nigdzie nie ma zapisów dotyczących finansowania katechetów i księży jeżeli chodzi o lekcje religii, więc uważam to, że to powinno zostać zlikwidowane, tak samo, jak fundusz kościelny. Żadne inne Kościoły nie mają takich przywilejów i sobie radzą, więc tak samo sobie poradzi Kościół rzymskokatolicki.
Monika Olejnik: Dlaczego pana kolega z SLD myli Tajwan z Chinami, wczoraj pan premier dostał krawat z Tajwanu, a miał to być krawat z Chin.
Grzegorz Napieralski: Ale przecież wiemy, że Tajwan to również Chińska Republika Ludowa, i że szybkie koleje są i na Tajwanie i na kontynencie, więc tutaj premier raczej popełnił lapsusa niż nasz kolega.
Monika Olejnik: No, no nie wiem co na to Tajwan, czy byłyby zadowolony.
Grzegorz Napieralski: Ja nie wiem, co na to Chińska Republika Ludowa, na wypowiedź pana premiera Donalda Tuska.
Monika Olejnik: No jednak tak z Chińczykami nie byłabym tak za pan brat. Panie pośle, chciałam się od pana dowiedzieć...
Grzegorz Napieralski: Ja nie mówię kto jest za pan brat, tylko ja mówię, jakby zareagowali.
Monika Olejnik: Jeszcze z Chińską Republiką Ludową. Ze zwolnienia z podatku VAT mogą korzystać tylko usługi służące profilaktyce, zachowaniu, ratowaniu, przywracaniu poprawie zdrowia, czy pan się nie obawia, że kliniki, które stosują metodę in vitro mogą być obłożone VAT?
Grzegorz Napieralski: Na pewno będą.
Monika Olejnik: Dlaczego na pewno będą?
Grzegorz Napieralski: No, jeżeli czyta pani ten zapis, to tak się stanie, moim zdaniem, tym bardziej, że sprawa dotycząca in vitro jest przez...
Monika Olejnik: Ale tu mamy tak – profilaktykę, zachowaniu, ratowaniu, przywracaniu i poprawie zdrowia, to może być poprawie zdrowia wliczona metody in vitro.
Grzegorz Napieralski: Jeżeli by tak było będę się bardzo cieszył, ale...
Monika Olejnik: Ale może lepiej żeby pan poseł coś zrobił, bo jak pamiętam, pan poseł w czasie kampanii wyborczej odwiedzał kliniki.
Grzegorz Napieralski: Tak, odwiedzałem, nawet po wyborach odwiedzałem i proszę mi wierzyć, że w sprawie in vitro zrobiliśmy najwięcej, jest projekt, który promuje poseł Marek Balicki i w tym projekcie...
Monika Olejnik: Ja wiem, ale warto by było żeby, jeżeli do tego dojdzie, żeby Sojusz Lewicy Demokratycznej się przeciwstawił temu.
Grzegorz Napieralski: Ale oczywiście, że tak zrobimy, ale w projekcie Marka Balickiego jest wszystko uregulowane, naprawdę, bardzo dbamy o kliniki, szczególnie o te kliniki, które potrzebują takiej pomocy i są znakomite tak, jak tutaj ta w Warszawie.
Monika Olejnik: I sprawa VAT też jest poruszona?
Grzegorz Napieralski: Wszystko tam jest poruszone.
Monika Olejnik: I na koniec...
Grzegorz Napieralski: W końcu, bo co robi, co daje ta ustawa, ta ustawa, którą przygotowali tak naprawdę eksperci, a nie politycy ustala normalne, rzetelne zasady funkcjonowania właśnie tych klinik i funkcjonowania metody in vitro, bo to nie jest uregulowane żadnym przepisem prawnym i dlatego, jak pani to czytała mówiłem, że tak się może wydarzyć.
Monika Olejnik: Dobrze i na koniec, czy według pana słusznie premier mówi, że raport MAK jest dla nas nie do przyjęcia?
Grzegorz Napieralski: Znaczy ja go nie czytałem i nie znam wszystkich szczegółów tego, ale jeżeli tak jest to premier ma prawo to powiedzieć i ma prawo domagać się poprawy.
Bądź w kampanii na bieżąco. Subskrybuj naszego NEWSLETTERA już dziś.
To wyjątkowa możliwość śledzenia poczynań Grzegorza Napieralskiego. Dowiesz się dzięki nam o spotkaniach, przedsięwzięciach czy eventach z udziałem naszego kandydata.