Strona Główna - Aktualności - Napieralski: Religia zagraża neutralności państwa

Napieralski: Religia zagraża neutralności państwa

Z Gregorzem Napieralskim, przewodniczacym SLD rozmawia na łamach „Rzeczpospolitej“ Piotr Gursztyn.

- Czy w Polsce jest zagrożona świeckość państwa?

Grzegorz Napieralski: Moim zdaniem tak. Ostatnie wydarzenia pod Pałacem Prezydenckim dowiodły słabości państwa. Dowiodły, że religia wkracza bardzo mocno w kompetencje państwa i zagraża jego neutralności światopoglądowej.

- Ale co takiego się wydarzyło pod Pałacem Prezydenckim, co by dowodziło słabości państwa?

Pałac Prezydencki jest dla Polaków symbolem. Symbolem władzy, demokracji, obrony praw mniejszości.I właśnie tam dochodzi do scen agresji.
Okazało się, że państwo jest na tyle słabe, że nie potrafi zapewnić, by ten symbol demokracji był dla wszystkich. Dla wierzących i niewierzących.
Także wyznawców religii innych niż rzymskokatolicka. Na tym polega słabość państwa.

- W czym miała się przejawiać siła państwa? Na biciu się z obrońcami krzyża?

Geneza tych wydarzeń jest dużo wcześniejsza. Wwielu sytuacjach dochodziło do ingerencji jednego tylko wyznania.
Największy żal mam do polityków, bo wielu z nich wykorzystywało religię i symbole religijne do walki politycznej. To spotęgowało wydarzenia przed pałacem.

- Stojący przed pałacem to też obywatele. A nikt z nimi nie rozmawiał.

Tak, ale ci obywatele powinni zrozumieć, że Polska jest dla wszystkich. Także dla ludzi niewierzących i wyznawców innych religii. Wiele osób chce niezależności państwa od jakiegokolwiek wyznania i ideologii. Krzyż powinien się znaleźć w kościele, na przykład w Świątyni Opatrzności.
Bronisław Komorowski popełnił błąd, bo mógł od razu powiedzieć „przenoszę krzyż do miejsca kultu“. Nic by się nie stało, gdyby tam oddawano cześć.

- Na początku to nie był spór religijny, tylko czysto polityczny - o to, czy i jak uczcić pamięć Lecha Kaczyńskiego. Może jest błędem sprowadzanie tego do walki religijnej?

Ależ chyba wszyscy jesteśmy zgodni, że trzeba upamiętnić ofiary tragedii smoleńskiej, że trzeba upamiętnić prezydenta i jego małżonkę. Odpowiednia tablica na Pałacu Prezydenckim nikomu by nie przeszkadzała. Ale wokół tego zaczął się rozkręcać spór -jak a tablica, mniejsza czy większa. To niepotrzebny spór, ale został wywołany na zamówienie polityczne.

- Czy jest sens organizować wiec w obronie świeckości państwa, gdy w Polsce każdy może robić, co chce? Jedni stawiają krzyże, a inni je profanują, sporządzając je z puszek po piwie.

Lepiej, by nikt nie stawiał krzyży w miejscach do tego nieprzeznaczonych i lepiej, żeby nikt nie profanował krzyży. Są miejsca kultu, gdzie państwo nie powinno ingerować, i są instytucje państwowe, które muszą być neutralne. To akurat jest zagrożone.

- Czy wiec nie jest ze strony SLD próbą przypomnienia o sobie w sytuacji, gdy spór o krzyż jest zdominowany przez PiS i PO?

Nie. My konsekwentnie od dłuższego czasu mówimy o rozdziale Kościoła od państwa. Gdyby obowiązywały u nas europejskie standardy, nie mielibyśmy dzisiaj tego problemu. Dyskutowalibyśmy nie o tym, ale o dziurze budżetowej czy pomocy dla powodzian.

11.08.2010

Bądź w kampanii na bieżąco. Subskrybuj naszego NEWSLETTERA już dziś.

To wyjątkowa możliwość śledzenia poczynań Grzegorza Napieralskiego. Dowiesz się dzięki nam o spotkaniach, przedsięwzięciach czy eventach z udziałem naszego kandydata.

Przewodniczący SLD Grzegorz Napieralski. Wszelkie Prawa Zastrzeżone